- Drukuj
- Prześlij dalej
Komentarz
Co z Grecją? czw., 17.05.2012
Tytuł: Co z Grecją?
Szanowni Państwo,
korekta na rynkach akcji nasiliła się w maju. Amerykański indeks S&P500 znajduje się 7% poniżej szczytu z początku kwietnia, jednak indeks ten w dłuższym terminie wciąż znajduje się w trendzie wzrostowym, napędzanym przez może powolną, ale jednak systematyczną poprawę w gospodarce Stanów Zjednoczonych. Paradoksalnie w ostatnich tygodniach, kiedy indeksy giełdowe pogłębiały korektę, otrzymaliśmy wiele pozytywnych zaskoczeń w danych makro z USA, zdecydowanie największej przecież gospodarki świata.
Na naszej giełdzie z kolei wciąż wyczekujemy powrotu takich trwalszych wzrostów, które moim zdaniem w tym roku zawitają na nasz parkiet, ale obecne trudne otoczenie okołorynkowe przyćmiewa względnie atrakcyjne wyceny akcji notowanych na GPW. Dane z polskiej gospodarki zaczynają wprawdzie potwierdzać oczekiwane spowolnienie, jednak uważam, że nasza giełda już od długiego czasu to wyceniała i zdecydowana większość spowolnienia jest już w cenach akcji, co w obecnym momencie należy traktować pozytywnie. Indeks spółek przemysłowych notowanych na warszawskiej giełdzie jest w trendzie spadkowym już od początku drugiego kwartału zeszłego roku i jest już na poziomach z dołka bessy 2007-2009, kiedy cała gospodarka światowa przeżywała najgorszą od dziesięcioleci recesję. Tym samym uważam, że polska giełda sporo złego już wycenia. Ponadto „polskie spowolnienie” prawdopodobnie wcale nie będzie silne (prognozy wyhamowania wzrostu w okolice 2.5-3% z 4.3%).
W ostatnich tygodniach uwaga inwestorów skupiła się znów na wydarzeniach w Europie. Na początku korekty w kwietniu podkreślano też słabnące dane z USA, jednak te zaczęły się ostatnio poprawiać (zresztą korekta w USA to w dużym stopniu naturalna realizacja wcześniejszych sporych zwyżek). W Europie I kwartał w gospodarce okazał się wyraźnie lepszy niż prognozowano, ale w kwietniu otrzymaliśmy kilka niemiłych zaskoczeń. Na razie jednak, patrząc na wysoką zmienność kluczowych europejskich wskaźników makroekonomicznych, podchodzimy z rezerwą do danych z jednego miesiąca. Jeśli szukać gdzie naprawdę leży największy obecny problem dla rynków to wiadomo, że są to kraje PIGS, a przede wszystkim Grecja i Hiszpania. Kolejny raz mamy grany scenariusz wychodzenia Grecji ze strefy euro. Słyszymy, że nigdy ono nie było tak duże jak teraz, ale śledząc bliżej ostatni rok, takich momentów było całkiem sporo. Tym razem mamy niekorzystny układ polityczny po wyborach i zapowiedziane powtórne wybory, gdzie wygrać mogą najbardziej skrajne ugrupowania odrzucające współpracę z pożyczkodawcami. Z dużym prawdopodobieństwem Grecja w końcu opuści strefę euro i być może to się stanie się faktem już niebawem, ale nie uważam, że jest to aż tak przesądzone, jak słyszymy w mediach. W Hiszpanii natomiast nie ustają obawy o kondycje budżetową. Rząd dostarcza reformy, wprowadza oszczędności, jednak wciąż musi ciężko pracować by odzyskać zaufanie inwestorów. Jestem zdania, że jeśli sytuacja będzie stawała się bardziej napięta to Europejski Bank Centralny nie może sobie pozwolić na stanie z boku. Za dużo może na tym stracić. W zeszłym roku długo to robił, żądając jednocześnie od poszczegolnych państw wprowadzania konkretnych reform. Teraz Włochy, Hiszpania, Portugalia i wiele innych krajów te reformy dostarcza, więc EBC może być bardziej skłonne do interwencji na rynku długu czy w sektorze finansowym. Przełom roku pokazał, że interwencje EBC mogą diametralnie poprawić nastroje na rynkach akcji. Ostatecznie też wyjście Grecji ze strefy euro, które „wisi” już tak długo nad rynkami, ale które wciąż się nie zmaterializowało, mogłoby zdecydowanie uzdrowić całą sytuację. Najpierw jednak władze UE i EBC muszą przygotować solidny plan by tzw. Grexit, przebiegł jak najłagodniej. Ciężar spadnie zapewne jednak głównie na EBC.
Obecnie na światowych parkietach trwa korekta, wyraźnie dominuje strona podażowa i naturalnie towarzyszy temu większa zmienność indeksów a podejmowane próby ożywienia rynku mają w takim otoczeniu małe szanse powodzenia. Pamiętajmy jednak, że w sytuacji gdy skrajny pesymizm zaczyna dominować na rynkach i wokół nich giełdzie wcale nie potrzeba wiele by wznowiła trend wzrostowy. Gospodarka światowa kontynuuje ożywienie, największa gospodarka, czyli USA, systematycznie zyskuje kolejne fundamenty pod trwałą ekspansję, a polityka monetarna w głównych krajach wschodzących jest łagodzona, przy jednocześnie ultrałagodnej polityce w krajach rozwiniętych. To z kolei może być solidne wsparcie dla „oszczędzającej” Europy, która w coraz większym stopniu zaczyna się opierać na eksporcie do krajów spoza UE. Polska giełda wiele złego już zdyskontowała w cenach akcji i tym samym dużo łatwiej teraz o pozytywne zaskoczenie. Przede wszystkim wyceny są teraz znacznie niższe niż w I połowie zeszłego roku.
Mariusz Staniszewski
Prezes Noble Funds TFI
Wcześniejsze komentarze
Amerykańskie giełdy pod wpływem wydarzeń w Grecji śr., 16.05.2012
Handel we wtorek na Amerykańskich parkietach odbywał się w cieniu wydarzeń politycznych w Grecji. Brak porozumienia w sprawie utworzenia koalicji rządowej w tym kraju spowodował, że choć indeksy przez większą część dnia były na plusach, to w ostatniej godzinie handlu pesymizm inwestorów wziął górę i wszystkie indeksy ostatecznie zakończyły dzień spadkami. S&P 500 spadł o 0,57% do ok. 1330 punktów. Dow Jones zniżkował o 0,5%, zaś Nasdaq ostatecznie stracił 0,3%.
PODSUMOWANIE SYTUACJI NA RYNKU KAPITAŁOWYM śr., 16.05.2012
KOMENTARZ MAKROEKONOMICZNY - maj 2012 czw., 10.05.2012
Opublikowane w kwietniu dane makroekonomiczne w większości stanowiły negatywne zaskoczenie dla rynku. Sprzedaż detaliczna wzrosła w marcu o 10,7% wobec dynamiki na poziomie 13,7% zanotowanej w lutym. Mocno spadła również dynamika sprzedaży samochodów, co może świadczyć o utrzymującym się wysokim poziomie niepewności Polaków odnośnie rozwoju sytuacji gospodarczej.
S&P500 wraca na 1400 pkt, choć dane makro znów nie były dla byków. czw., 26.04.2012
Po, w pewnym sensie, przełomowej wczorajszej sesji, która po raz pierwszy w tym miesiącu pokazała mobilizację strony popytowej (pierwszy dzień akumulacji akcji w kwietniu, tj. wzrost indeksu przy niezłym wolumenie, wyższym niż dzień wcześniej) dziś rynki akcji w USA poszły za ciosem, zignorowały słabsze dane makro z USA i Europy i zakończyły dzień przyzwoitymi wzrostami.

- Komentarze tekstowe
- Mariusz Staniszewski
- Kacper Żak
- Paweł Homiński
- Andrzej Lis
- Andrzej Domański
- Tomasz Smolarek
- Piotr Zygmunt
- Jarosław Mizak
- Wojciech Brach
- Marcin Lewczuk
Według kategorii