Polecasz stronę: KOMENTARZ MAKROEKONOMICZNY - maj 2012

anuluj
Według kategorii

Komentarz

KOMENTARZ MAKROEKONOMICZNY - maj 2012   czw., 10.05.2012


KOMENTARZ MAKROEKONOMICZNY

Opublikowane w kwietniu dane makroekonomiczne w większości stanowiły negatywne zaskoczenie dla rynku. Sprzedaż detaliczna wzrosła w marcu o 10,7% wobec dynamiki na poziomie 13,7% zanotowanej w lutym. Mocno spadła również dynamika sprzedaży samochodów, co może świadczyć o utrzymującym się wysokim poziomie niepewności Polaków odnośnie rozwoju sytuacji gospodarczej. Co istotne, spadła również dynamika „sprzedaży bazowej” czyli liczonej po wyłączeniu żywności, samochodów i paliw. W marcu tak mierzona sprzedaż detaliczna wzrosła o 9,1%. Dane te wskazują niestety na słabnącą siłę polskiego konsumenta. Nadal na wysokim poziomie utrzymuje się stopa bezrobocia, która w marcu spadła jedynie nieznacznie do poziomu 13,3%. Trudna sytuacja na rynku pracy wraz z wyższą składką rentową, jaką od początku roku muszą płacić pracodawcy, uniemożliwiają również mocniejsze wzrosty płac. Dynamika wynagrodzeń obniżyła się w marcu do poziomu 3,8% z 4,3% zanotowanych w lutym.
Również dane z polskiego przemysłu negatywnie zaskoczyły rynek. Dynamika produkcji przemysłowej spadła do 0,7% z 4,6% zanotowanego w lutym. Wzrost produkcji zanotowano jedynie w 22 sekcjach gospodarki (w lutym w 26). Z pozytywów należy wymienić spadek inflacji do poziomu 3,9% z 4,3% notowanego w poprzednim miesiącu. Niższa inflacja oraz słabsze dane zarówno odnośnie produkcji przemysłowej, jak i sprzedaży detalicznej powinny nieco osłabić jastrzębi ton wypowiedzi członków RPP.
    W kontekście licznych informacji wskazujących na spowolnienie w gospodarce, warto zwrócić uwagę na opublikowany pod koniec kwietnia raport NBP nt. kondycji sektora przedsiębiorstw. Uwagę zwraca przede wszystkim rosnący optymizm wśród przedsiębiorców, który znajduje odzwierciedlenie w zwiększonej aktywności inwestycyjnej. Rośnie wykorzystanie mocy produkcyjnych oraz popyt na produkty przedsiębiorców. Firmy oczekują mniejszych wzrostów cen surowców i materiałów, w związku z czym same również nie przewidują większych podwyżek cen swoich produktów. Martwi natomiast pogarszająca się sytuacja płynnościowa przedsiębiorstw, które notują wzrost problemów z obsługą zarówno zobowiązań kredytowych jak i handlowych.
Podsumowując, opublikowane w kwietniu dane makroekonomiczne potwierdzają tezę o postępującym spowolnieniu w polskiej gospodarce, którego skala w dużej mierze warunkowana będzie rozwojem sytuacji gospodarczej w krajach strefy euro.


RYNEK PAPIERÓW DŁUŻNYCH

Kwiecień był kolejnym spokojnym miesiącem na rynku długu. Ceny obligacji nie zmieniły się wiele. Tym razem słabo zachowywały się obligacje w sektorze papierów dwuletnich, których rentowność wzrosła z 4,61% do 4,64%, na co niemały wpływ miały obawy o wzrost stóp procentowych. Rentowności długoterminowych obligacji spadały (pięciolatek z 4,92% na 4,88%, zaś dziesięciolatek z 5,49% na 5,40%). Na rynku walutowym złoty podlegał delikatnej presji i nieznacznie się osłabił.

RYNEK AKCJI

W kwietniu większość rynków akcji spadała, czego powodów szukano najczęściej w Europie. Kolejne kraje strefy euro z mieszanym powodzeniem próbowały szukać nabywców na swoje obligacje i bony skarbowe, co przychodziło im tym trudniej, im gorsze dane makroekonomiczne publikowane. Europejska gospodarka zwalnia wyraźnie i stanowi w tym momencie chyba najciemniejszy punkt na gospodarczej mapie świata. Wskaźniki wyprzedzające pogorszyły się ostatnio znacząco i sugerują gorszą koniunkturę na Starym Kontynencie.
Nieco odmiennie wygląda sytuacja na rynkach rozwijających się, gdzie po pierwsze wskaźniki wyprzedzające były ostatnio lepsze od oczekiwanych, a po drugie banki centralne mają więcej swobody w prowadzeniu ekspansywnej polityki pieniężnej, bo inflacja jest znacznie niższa, niż np. rok temu. Przykładowo, banki centralne Indii i Brazylii już poszły tą drogą obniżając stopy procentowe, a ostatnio w ślad za nimi podążył Centralny Bank Australii.
Inwestorzy interesowali się też danymi makroekonomicznymi ze Stanów Zjednoczonych, ostatnio raczej słabymi, wyłączając może statystyki opisujące zachowania tamtejszych konsumentów. Ich skłonność do wydawania pieniędzy może jednak osłabnąć, bo niedawne dane z rynku pracy sugerują brak dalszej poprawy na tym polu.
W Polsce dała się zauważyć słabość polskich indeksów w stosunku do ich zagranicznych odpowiedników. Szczególnie mizernie wygląda zainteresowanie inwestorów małymi i średnimi spółkami, co dokładnie widać na wykresie indeksu cenowego, któremu już niewiele brakuje do poziomów z końca grudnia. Wydaje się, że inwestorzy wyrażają w ten sposób niezadowolenie z poziomu, jaki reprezentują sobą małe i średnie spółki. Nie sposób też nie wspomnieć o ogromnej przecenie, jaka ma miejsce w sektorze budowlanym. Inwestorzy najwidoczniej wrzucili spółki z tego sektora do jednego wora i pozbywają się wszystkiego en bloc. O ile jednak perspektywy kilku najbardziej zadłużonych podmiotów są rzeczywiście wątpliwe, to ekstrapolacja negatywnych wniosków na cały sektor może być nieco przedwczesna.


NASZYM ZDANIEM

Korekta na rynkach akcji trwa już de facto drugi miesiąc. Ceny akcji zbliżają się do poziomów, których obrona pozwala marzyć o szybkim powrocie do wzrostów. Bariery te to ok. 1355 punktów dla S&P500 oraz 6500 punktów dla niemieckiego DAX-a. Z kolei przebicie wspomnianych poziomów będzie sygnalizować wejście w większą korektę, a z zakupami warto będzie zapewne poczekać do jesieni.
Ewentualny kolejny słaby miesiąc na rynku akcji może spowodować, że stracą cierpliwość ci inwestorzy, którzy dotąd ze spokojem przypatrują się nieco chaotycznym ruchom indeksów giełdowych od początku roku. Być może jakichś wskazań dostarczy majowy sezon wyników za I kwartał. Na razie wciąż stoimy na stanowisku, iż ceny akcji mają potencjał wzrostowy w dalszej części roku. Do takiej tezy przekonuje nas też ostatnio coraz większa aktywność inwestorów strategicznych skupujących całe pakiety wybranych przez siebie spółek.


 
STOPY ZWROTU NOBLE FUNDS FIO – KWIECIEŃ 2012

Źródło: dane własne Noble Funds TFI S.A. na podstawie dziennej wyceny jednostki
*wartość aktywów netto na jednostkę uczestnictwa


RYNEK – KWIECIEŃ 2012

Źródło: GPW

Wcześniejsze komentarze