- Drukuj
- Prześlij dalej
Komentarz
Przegląd sytuacji rynkowej - styczeń 2010 pon., 25.01.2010
KOMENTARZ MAKROEKONOMICZNY
Styczeń przyniósł mieszany zestaw danych makroekonomicznych na polskim rynku. In minus zaskoczyła produkcja przemysłowa (wzrost „zaledwie” o 7,4% przy oczekiwaniach na poziomie blisko 12%). W kolejnych miesiącach przekonamy się na ile jest to „wypadek przy pracy” (pogoda?, mniejsza ilość dni roboczych?), a na ile bardziej trwałe osłabienie wzrostu. Styczniowy PMI dla Polski ogłoszono na poziomie 51, a więc niższym od grudniowego, ale wciąż powyżej 50 punktów, czyli w strefie sygnalizującej ożywienie gospodarcze.
Dobrą sytuację sektora przemysłowego potwierdzają dane o handlu zagranicznym. Listopadowy deficyt handlowy był na poziomie minimalnym, skorygowano również dane za październik. W obu miesiącach nasz bilans handlowy był niemal zrównoważony.
Niezłe dane podano też w sektorach związanych z konsumpcją. Wzrost pensji (6,5% w stosunku do grudnia 2008 roku przy oczekiwaniach o połowę niższych) mógł być jednak jednorazowym zdarzeniem. Sprzedaż detaliczna pozostaje stosunkowo silna na poziomie ponad 7% rocznie.
Grudniowa inflacja wyniosła 3,5%, a wzrost niektórych cen kontrolowanych w styczniu nieco odwleka dalszy spadek inflacji. Jednak jeszcze w pierwszym półroczu spodziewamy się spadku rocznej inflacji aż o 2%. Jeśli chodzi o perspektywy wzrostu gospodarczego, to wciąż uważamy, że cały rok powinien przynieść dynamikę PKB w kraju na poziomie zbliżonym do 3,5%.
RYNEK PAPIERÓW DŁUŻNYCH
Styczeń był bardzo dobrym miesiącem na rynku obligacji. Olbrzymi popyt na rynku pierwotnym (oprócz piętnastoletnich obligacji denominowanych w euro, Skarb Państwa sprzedał spore ilości obligacji długoterminowych złotowych, zabezpieczając sobie w ten sposób ponad 15% potrzeb pożyczkowych na cały rok) spowodował, że ceny pięły się do góry także na rynku wtórnym. Rentowności obligacji 2-letnich spadły w miesiąc z 5,05% do 4,7%, papierów 5-letnich z 5,9% do 5,55%, zaś popularnych „dziesięciolatek” – z 6,25% do 6,10%. Warto zwrócić uwagę, że coraz większym zainteresowaniem cieszą się papiery o zmiennej stopie procentowej – najwidoczniej inwestorzy coraz poważniej rozważają perspektywę podwyżek stóp procentowych w dalszej części roku.
Dobrej koniunkturze na rynku papierów dłużnych towarzyszyła aprecjacja złotego, który zbliżył się do poziomu 4 złotych za euro. W styczniu pojawiło się wiele pozytywnych dla złotego rekomendacji zagranicznych banków.
RYNEK AKCJI
Styczeń charakteryzował się sporą zmiennością cen na giełdach. W pierwszych dwóch tygodniach inwestorzy realizowali – choć z pewnymi oporami – scenariusz efektu stycznia. Wzrosty nie były jednak imponujące. W drugiej połowie kilka czynników doprowadziło do wyprzedaży akcji właściwie na wszystkich giełdach. Chyba największe znaczenie przypisano staraniom chińskich władz o powstrzymanie szybkiego tempa wzrostu kredytów w sektorze bankowym. Nie bez znaczenia była zapowiedź prezydenta Obamy odnośnie nowych propozycji regulacyjnych dla amerykańskiego sektora bankowego (zmiany miałyby na celu ograniczenie ryzyka i wzrost stabilności sektora, ale – ponieważ wiązałyby się z obniżeniem rentowności banków – wywołały słowne protesty bankowców oraz wyprzedaż akcji banków). Trzecim czynnikiem wpływającym na koniunkturę (zwłaszcza w drugiej połowie stycznia) była aprecjacja dolara amerykańskiego, która w końcu przełożyła się na spadki cen surowców, a w ślad za nimi – spółek surowcowych na całym świecie.
Na tle innych rynków nie tylko polska giełda, ale i inne rynki w regionie zachowywały się stosunkowo mocno, kończąc miesiąc mniej więcej tam, gdzie go zaczęły. O sile warszawskiej giełdy możemy mówić zwłaszcza w kontekście przeprowadzonej sprzedaży mniejszościowych (niewiele ponad 10%) pakietów akcji KGHM i Lotos.
NASZYM ZDANIEM
Pogorszenie koniunktury giełdowej, które miało miejsce w drugiej połowie stycznia, może nieco się przeciągnąć. Obserwowaliśmy dużą podatność rynku na złe informacje, tymczasem giełdy nie reagowały na wiele informacji pozytywnych (takich, jak niezłe wyniki amerykańskich spółek). Świadczy to o pewnym wyczerpaniu sił popytowych.
W perspektywie kilku miesięcy rynek powinien znaleźć się wyżej, dlatego obecną korektę traktujemy jako okazję do kupna akcji dla inwestorów, którzy czekali na niższe ceny. Aktualna słabość ma u źródeł obawy o ciągłość wychodzenia z recesji. Uważamy, że obecny rok (a zwłaszcza pierwsza połowa) pozytywnie zaskoczy uczestników rynku skalą ożywienia gospodarczego, a powodem ewentualnej korekty będą raczej obawy przed podwyżkami stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
STOPY ZWROTU NOBLE FUNDS FIO - STYCZEŃ 2010
|
Subfundusz |
Wartość WANJU* 29.01.2010 |
Zmiana miesięczna |
|
Skarbowy |
113,18 |
+1,30% |
|
Mieszany |
107,60 |
+0,31% |
|
Akcji |
101,89 |
+0,36% |
|
Małych i Średnich Spółek |
59,35 |
+2,08% |
|
Stabilnego Wzrostu Plus** |
100,20 |
+1,88% |
|
Timingowy |
123,59 |
+0,27% |
|
Global Return |
111,87 |
+2,16% |
Źródło: dane własne Noble Funds TFI S.A. na podstawie dziennej wyceny jednostki
*wartość aktywów netto na jednostkę uczestnictwa
**Subfundusz Noble Fund Stabilnego Wzrostu Plus do dnia 30 lipca 2009 r. działał
pod nazwą Noble Fund Luxury
RYNEK - STYCZEŃ 2010
|
Indeks |
Wartość 29.01.2010 |
Zmiana miesięczna |
|
WIG |
40 058,3 |
+0,18 % |
|
WIG20 |
2 382,6 |
-0,26% |
|
mWIG40 |
2 314,1 |
-1,36% |
Źródło: Reuters, GPW

- Komentarze tekstowe
- Mariusz Staniszewski
- Kacper Żak
- Paweł Homiński
- Andrzej Lis
- Andrzej Domański
- Tomasz Smolarek
- Piotr Zygmunt
- Jarosław Mizak
- Wojciech Brach
- Marcin Lewczuk
Według kategorii